Statystyki strony

Szkolenie w Pobiedniku Wielkim


O samym szkoleniu można by napisać naprawdę wiele i nie sposób w szczegółach oddać wszystkiego czego się dowiedzieliśmy tym bardziej, że gdy to piszę minęło już od niego dobre 5 miesięcy. Jedno jest pewne – teoretyczne przeszkolenie ukończyliśmy w komplecie – wszyscy, którzy stawili się na szkoleniu na spotkaniu organizacyjnym mogli się ostatecznie cieszyć zdanym końcowym testem. Ale po kolei… 

Jeśli dobrze policzyłem szkolenie obejmowało 10 zjazdów, z czego na ostatnim był już sam egzamin. Lista przedmiotów, w kolejności ich występowania na szkoleniu wygląda następująco:

1. Zasady lotu

2. Osiągi i planowanie lotu

3. Procedury operacyjne

4. Prawo i przepisy lotnicze

5. Łączność

6. Człowiek możliwości i ograniczenia

7. Meteorologia

8. Ogólne bezpieczeństwo lotów

9. Nawigacja

10.  Ogólna wiedza o statku powietrznym (zajęcia w hangarach)

i na koniec egzamin.

Zasady lotu

Zaczęliśmy od jednych z najciekawszych zajęć czyli od zasad lotu. Choć może „najciekawsze” to pojęcie względne – najciekawsze dla tych, którzy interesują się aerodynamiką, chcą wiedzieć, czemu samolot lata i jednocześnie pamiętają przynajmniej podstawy z fizyki na poziomie liceum. Nie obeszło się bez wielu wzorów, wykresów i schematycznych rysunków rozkładów sił na składowe. Nie była to jednak całkiem „sucha” wiedza, bo wszystko było tłumaczone również na małym pokazowym modelu szybowca. Dowiedzieliśmy się również, czym są np. flettnery, trymery, klapy, sloty, winglety, a także na czym polega ślizg, wyślizg, ześlizg, przeciągnięcie, korkociąg, ale również (!) zakręt prawidłowy z kulką w środku;)…

Osiągi i planowanie lotu

Ten przedmiot to w zasadzie kontynuacja Zasad lotu i również sporo teorii, ale popartej praktyką. Dowiedzieliśmy się co to jest prędkość minimalna, optymalna i ekonomiczna oraz jak od nich zależy dystans, który może przebyć szybowiec. Wiem również czym jest doskonałość szybowca – to w zasadzie tyle w dużym skrócie. Te i poprzednie zajęcia prowadził pan Grzegorz Olejnik. Później niestety nadszedł czas na…

Procedury operacyjne i Prawo i przepisy lotnicze

…które – jak dla mnie – były niestety najnudniejszymi zajęciami, chociaż ktoś kto lubi prawo, regulaminy, ustawy, rozporządzenia itp. mógłby być nimi zafascynowany😉. Z ciekawszych rzeczy – były oznaczenia statków powietrznych (co kto lubi ;-P) oraz omówienie rodzajów przestrzeni kontrolowanych i niekontrolowanych – to temat powtarzany praktycznie na każdym z przedmiotów, z resztą bardzo ważny – znajomość przetrzeni C, G, TMA, CTR, MATZ, ATZ, P, D, R, TSA, TRA, TFR, MRT, EA, CBA, SRZ, RCA, ADIZ obowiązkowa!😉 Zajęcia prowadził pan Jacek Barski.

Łączność

Tu już było lepiej. Wprawdzie do nauczenia również sporo różnego rodzaju skrótów, ale zakosztowaliśmy trochę lotniczego słownictwa (alfabet, callsigns, znaki wywoławcze), poznaliśmy różne częstotliwości nadawania komunikatów w zależności od ich przekazu, wiemy jak nastawić transponder i jakie są jego kody. Zajęcia prowadził bardzo miły pan – Wiesław Gruca. Zajęcia naprawdę ciekawe i wielce przydatne!

Człowiek: możliwości i ograniczenia

Przedmiot prowadzony przez lekarza medycyny lotniczej pana Andrzeja Płaszczaka. Było trochę o prawach gazów i… dziurach w zębach oraz wpływie jednego na drugie na dużych wysokościach😉 Było o podziale atmosfery na strefy (neutralna, zagrożenia, śmierci), o budowie oka i ucha, zaburzeniach równowagi i chorobach lokomocyjnych. Generalnie bardzo krótkie zajęcia, które można streścić w jednym zdaniu: „kandydat na pilota szybowcowego musi być przed lotem wypoczęty i wyspany, po lekkim posiłku”!😉

Meteorologia

Prawdziwy kolos jeśli chodzi o zakres informacji, które musiały zostać skondensowane w jeden weekend. Meteorologia to bardzo rozległą dziedzina, którą można studiować latami, a przy tym chyba najważniejsza jeśli chodzi o szybowce. Gdyby nie wiedza o prądach, masach powietrza, chmurach, ukształtowaniu terenu i rodzaju podłoża na szybowcach moglibyśmy jedynie opadać, a przecież chcemy się również wznosić! Z meteorologii poznaliśmy potrzebne minimum. Na resztę przyjdzie czas.

Zajęcia zaliczam do ciekawych choć ilość informacji do zapamiętania była niemała, ale sposób prowadzenia sprzyjał przyswajaniu tej całej wiedzy. Zajęcia prowadził pan Paweł Agaciak – dyrektor Aeroklubu Krakowskiego. Pod koniec drugiego dnia nauki meteorologii mieliśmy jeszcze przedmiot…

Ogólne bezpieczeństwo lotów

…na którym pooglądaliśmy sobie trochę zdjęć… z katastrof lotniczych. Jak przyznał sam pan Paweł Agaciak zdjęcia miały nas trochę wystraszyć, a przynajmniej tych, którzy nadal wahają się czy naprawdę chcą lata. Jak wiadomo strach przed lataniem nie jest dobrą cechą początkującego szybownika… Potem było już weselej – drugą część zajęć poprowadził instruktor sekcji spadochronowej, który objaśnił nam różne rodzaje spadochronów i ich działanie. Zajęcia zakończyły się późnym i mroźnym niedzielnych popołudniem.

Nawigacja

Nawigację rozpoczęliśmy od powtórzenia (z resztą nie pierwszy raz) przestrzeni lotów. Dalej poznaliśmy kilka skrótów z tabeli kodów Q, dowiedzieliśmy się co to jest „wielkie i małe koła”, ortodroma, loksodroma, deklinacja magnetyczna, izogona, agona, inklinacja, dewiacja busoli i jeszcze całą masę innych mniej lub bardziej groźnie brzmiących nazw. Było również trochę matematyki i korzystania z „nawigacyjnego trójkąta prędkości” w nawigacyjnym planowaniu drogi lotu. Wiedza niezwykle praktyczna i o to chodzi. Przedmiot również na wiele godzin wykładów został skondensowany do jednej soboty. Prowadzący: Mirosław Kosiarkiewicz.

Ogólna wiedza o statku powietrznym

Wreszcie nadszedł czas na praktyką i to taką bardzo namacalną – zajęcia w hangarze! Byłem zachwycony do momentu gdy znalazłem się… w hangarze. Uwierzcie – stanie nieruchomo w jednym miejscu przez kilka godzin w hangarze przy temperaturze na zewnątrz -10 stopni to naprawdę nic przyjemnego. Na szczęście nie musieliśmy tak marznąć przez całą sobotę, bo znaczna większość zajęć odbywała się w ogrzewanej salce, w której były wystawione trzy szybowce (tzn. kadłuby szybowców). Na ich przykładzie poznaliśmy dość szczegółowo budowę układów sterowania Bociana (i zdaje się Pirata) i ogólne informacje o konstrukcjach szybowców. Zajęcia poprowadził pan Wojtek Sikora, który czuwa nad przygotowaniem szybowców do lotów.

Egzamin

Na ostatni weekend lutego zostały zaplanowany egzamin, który był testem jednokrotnego wyboru i składał się z 50 pytań. Test trudny nie był i jestem przekonany, że wszyscy go zaliczyli.

Po teorii przyszedł czas na badania lekarskie (II klasa badań lotniczych). Potem, gdy tylko zrobi się ciepło i słonecznie oraz zorganizuję sobie jakiś urlop z pracy – będę latał!😉



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s